Marzenia jednak sie spelniaja!

18:33

Cześć. Znowu mnie nie było dość długo. Codziennie się zbierałam, aby coś napisać, ale po chwili namysłu stwierdzałam, że nie mam o czym pisać. Dzień w dzień to samo. Wstaje rano idę do szkoły, wracam do domu, siedzę z rodzicami, ogarniam szkołę i idę spać. Czasem coś się wydarzy, ale to raczej sprawy prywatne. 

Wczoraj byłam na spektaklu 'Kochanie na kredyt'. Pierwszy raz widziałam tak genialną sztukę. Poszłam tam tak szczerze tylko dlatego, że gra tam Filip Bobek. Do ATM dojechałam specjalnym autokarem. W ATM Wrocławskim jak wiecie czy nie kręcą seriale do Polsatu.  Ok. 19:45 byłam już pod salą z innymi ludźmi. O 20 siedziałam już na swoim miejscu. 5 minut później zaczął się spektakl. Już samo wyjście Agnieszki Sienkiewicz zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Później wyszedł Filip i możecie sobie wyobrazić co ja czułam, hahaha. Nie chcę tu pisać szczegółów spektaklu, bo nie na tym to polega...Jeżeli kogoś to ciekawi to wyda to 100 zł na bilet i sam się przekona, po za tym nie mam pewności czy żaden z moich czytelników nie wybiera się na to. Na koniec jak to zawsze bywa na tak genialnych spektaklach, były oklaski przez całe 10 minut. Osoby z pierwszego rzędu weszły na scenę i pogratulowały Agnieszce zwycięstwa w Tańcu z gwiazdami. Gdy już zaczęliśmy ślimaczym tempem wychodzić z sali w mojej głowie była ciągle myśl 'ja dalej nie spotkałam Filipa, dalej z nim nie porozmawiałam, nie zrobiłam sobie zdjęcia, przecież tak sie na to nastawiałam'
Zaczęłam intensywnie myśleć, bo w kolejce miałam dużo czasu. Jak idiotka stałam 10 minut w kolejce, która prowadziła do szatni....a ja kurde nie miałam nic w szatni. Zamiast iść to sobie postałam...Zadzwoniłam w tym czasie do przyjaciółki pytając co robić, bo przecież Filip to jej wujek.. Ok poszłam do ochrony zapytałam gdzie można spotkać aktorów...Mówiła mi, że są w garderobie pewnie. Nie do końca wiedziałam gdzie to, więc poszłam na boki ATM. Zajrzałam przez szklane drzwi i one się otworzyły. No to co?! Weszłam do środka. Stał tam tylko Pan ochroniarz, więc grzecznie zapytałam czy jest możliwość spotkania z Filipem. On powiedział mi, że jest teraz w garderobie obok, ale nie ma pojęcia kiedy wyjdzie.
Powiedziałam sobie ;'spoko, zostaniesz tu nawet do nocy, bo masz pewność, że On dalej tu jest...spóźnię się na autokar, ale trudno, rodzice przyjadą jak powiem, że mi bus zwiał'. Odwróciłam się i chciałam sobie usiąść i nagle usłyszałam śmiech za plecami. Odwracam się, a tam wszyscy aktorzy...Szybko podbiegłam do Filipa, a On od razu się uśmiechnął i taki uśmiechnięty patrzył na mnie. Powiedziałam mu parę ważnych rzeczy On podziękował, przytulił mnie i ja zapytałam czy mogę zdjęcie. Odpowiedział mi 'pewnie! co to w ogóle za pytanie'. Wzięłam zrobiłam pierwsze zdjęcie Filip kazał mi zrobić jeszcze jedno, aby bardziej mnie było widać. Potem drugie,trzecie i w końcu wziął mój telefon i powiedział, że teraz Jego kolej, bo ma dłuższą rękę, hahaha. Zrobił kolejne 3 zdjęcia z każdą swoją standardową miną. Powiem tyle, że cudownie pachnie :D 
Powiem szczerze, że to cudowne uczucie mieć swojego idola po 6 latach oglądania w tv, marzenia o spotkaniu nagle stajemy koło siebie, stykamy się policzkami... Nie do opisania. Teraz wiem, że nie warto się nigdy poddawać i walczyć do ostatniej sekundy. Przed tym spotkaniem chciałam już zawrócić i iść do busa, bo bałam się, że mi odjedzie i nie miałam już nawet nadziei, że to się wydarzy...

Po całym spotkaniu poszłam do autokaru i po prostu patrzyłam na te 6 zdjęć i płakałam, bo nie mogłam w to uwierzyć...do teraz wydaje mi się to niewiarygodne, 

Jakoś o 23 byłam pod Operą i tam czekali na mnie rodzice. Wracaliśmy do domu i ja stwierdziłam, że nie mam plakatu ze spektaklu, a tak bardzo chcę go mieć. Zapytałam mamy czy da się ściągnąć taki plakat ze słupa. Moja mama się nie zastanawiała, ani chwili i poszliśmy pod słup i zaczęła mi zrywać ten plakat, hahaha.  

Po 24 byłam już w domu. Zaczęłam ogarniać zdjęcia. filmiki ze spektaklu i dotarło do mnie, że w końcu po 6 latach spełniłam tak wielkie marzenie i przez 5 minut miałam tak BARDZO BARDZO ważną osobę przy sobie. 

Teraz wiem, że jakiego marzenia bym nie miała to ono zawsze się spełni.
Tak było zawsze...Sam fakt, że byłam na koncercie Justina Biebera to już robi wrażenie.

Więc jeżeli macie jakieś marzenia i wydają Wam się nie do spełnienia nie poddawajcie się i walczcie do ostatniej sekundy.

A Wy byliście kiedyś na jakimkolwiek spektaklu? Podobało Wam się? Wolicie teatr czy kino?
Ja osobiście bardziej polubiłam teatr -:) 



































You Might Also Like

6 komentarze

  1. Gratuluje :) Swietne zdjecia :) fajne zdjeice z Filipem :) Mam nadzieje ze ja tez bede kiedys na Przedstawieniu i opisze swoje wrazenia na swoim blogu :Dhttp://grafki-aniula.blogspot.com zapraszam na mojego bloga dodam Twojego bloga do linkow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :D A autografu nie wzięłaś sobie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. a widziałaś też Agę, rozmawiałaś z nią może?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam, pogratulowałam Jej kryształowej kuli, którą zdobyła w tzg dzień wcześniej i powiedziałam Jej, że fajna z niej recepcjonistka w Brzyduli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale super! prywatnie, na żywo tez jest taka mega miła i kochana jak w tv? :)

      Usuń

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl