Katowice

Cześć. Nie wiem od czego zacząć, bo ostatnio się dużo dzieje. Biorę kalendarz i zaczynam od początku, haha. Więc najpierw 2.12 podpisywanie...

Cześć. Nie wiem od czego zacząć, bo ostatnio się dużo dzieje. Biorę kalendarz i zaczynam od początku, haha. Więc najpierw 2.12 podpisywanie płyt Dawida Kwiatkowskiego w Magnolii. Byłam tam od początku, aż do samego końca gdzie Dawid odjechał samochodem i powiedział 'Kocham Was bardzo mocno, pamiętajcie'. Mam kolejne autografy do kolekcji (mam teraz ponad 30 haha) i kolejne zdjęcia z Dawidem do kolekcji. Na następny dzień oczywiście już byłam chora, bo trochę postałam na dworze z Dawidem.. Później mikołajki. O 5 rano pojechałam z tatą do pracy, bo chciałam ten dzień spędzić z Nim. Oczywiście wróciłam chora, bo jak byliśmy w Opolu to biegałam sobie po parkingu, aby się rozruszać, bo przecież 8 rano to człowiek jest zaspany. No i tak jest do dziś, że leżę w łóżku, bo mam zapalenie ucha, zapalenie gardła i grypę. No i nadeszła sobota 13.12. Po 13 wyjechałam z tatą do Katowic. Czasami były tak koszmarne korki, że nie mogłam spokojnie usiedzieć na miejscu, bo bałam się, że się spóźnimy. Tak samo miałam jak jechałam do Łodzi na koncert Justina. No nic, o 16 już byłam w Katowicach. Dojechaliśmy pod Pałac Młodzieży i chyba 10 razy jeździliśmy w kółko, aby znaleźć wolne miejsce. Po trudnych poszukiwaniach w końcu nam się udało. Było małe spóźnienie, bo spektakl zaczął się o 17:10, a miał o 17, ale w sumie to żaden problem, bo cały czas ludzie szukali swoich miejsc. Najlepsze było jak ktoś miał miejsce po środku rzędu i, żeby się tam dostać to każdy musiał wstawać, fajnie to wyglądało przez moment. 
Spektaklu nie będę opisywać, bo już to robiłam ostatnio, ale powiem szczerze, że byłam na tym już 2 raz i znów byłam zachwycona. Tym razem byłam troszkę bliżej sceny, bo 11 rząd, a wtedy bodajże 17? Jak pewnie wiecie największe wrażenie zrobiło na mnie wyjście Filipa, bo przecież to dla Niego jeżdżę tyle kilometrów na spektakl, który już widziałam. Oczywiście lubię, a wręcz uwielbiam wszystkich aktorów z tej sztuki. Pani Małgosia Pieczyńska jest niesamowita i potrafi rozbawić do łez, Pan Piotr Zelt i Jego jąkanie także, a Pan Przemysław Sadowski w roli kobiety niesamowity, hahaha. Agnieszka Sienkiewicz...No jak to Aga, zawsze niesamowita. Cudownie odnajduje się w każdej roli w każdym serialu i spektaklu. A Filip? Cóż o Filipie to mogłabym napisać książkę, ponieważ już od 6 lat jest moim idolem, bo jest naprawdę niesamowitym człowiekiem i aktorem. Spektakl zakończył się dokładnie o 18:57. W trakcie była przerwa 15-sto minutowa. Mój tata w trakcie tej przerwy był na dole w bufecie i spotkał Filipa. Chwilę pogadali o tym, że przywiózł mnie z Wrocławia, bo ja chciałam Go zobaczyć itd. Niestety z tego spektaklu nie mam zdjęć z Filipem, bo nie było za dużo czasu, bo mój tata śpieszył się do pracy. Zobaczyłam ich na żywo. To dla mnie naprawdę dużo. Teraz czekam na kolejne daty Kochanie na kredyt. Słyszałam, że wkrótce mają się pojawić. Oczywiście wybieram się 3 raz! Jeszcze tylko nie wiem gdzie, ale jak zwykle ta decyzja zapadnie szybko.
Nie mogę się doczekać także spotkania z Filipem i OFC. Będzie to już 6 spotkanie. Nie znam jeszcze dokładnej daty, ale to najbardziej zależy od wolnego czasu Filipa. Takie spotkania są naprawdę cudowną sprawą, bo można usiąść naprzeciwko swojego idola i przez kilka godzin Go słuchać, porozmawiać itd. 

Podsumowując wyjazd do Katowic udany, miasto pięknie ozdobione na święta, pyszny Mak, spektakl jak zwykle niesamowity. A teraz kolejne odliczanie to Wigilia! Jeszcze tylko 10 dni, nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że moje ucho dojdzie do siebie, bo póki co nie słyszę na nie, a być głuchym przy stole wigilijnym to trochę nie wypada... ;D 


































































































You Might Also Like

0 komentarze