2015

Cześć Kochani... Witam Was w 2015! Mam nadzieję, że sylwester był udany i przywitaliście nowy rok jak najlepiej. Macie jakieś postanowieni...

Cześć Kochani... Witam Was w 2015! Mam nadzieję, że sylwester był udany i przywitaliście nowy rok jak najlepiej. Macie jakieś postanowienia noworoczne? Bo ja się szczerzę przyznam, że nie. W sumie co roku nie mam żadnych, bo według mnie to jest bezsensu. Jedynym postanowieniem, a może nawet nie postanowieniem jest to, że spełnię kolejne marzenia. Nie mam postanowień typu schudnę, wezmę się za siebie itd.. Cała Polska ma bardzo, bardzo podobne postanowienia.. Każdy chce rzucić palenie, chce się oszczędzać, znaleźć lepszą pracę itd.Pokażę Wam teraz kilka postanowień, które według statystyk ma ogromna ilość Polaków. I też mały rzut oka na to postanowienie z innej strony.


Schudnę 
Oczywiście od pierwszego stycznia. Realizacja tego postanowienia zaczyna się zatem od dnia, w którym mocno niewyspani, raczej z obolałą głową i nadwyrężonym żołądkiem przystępujemy do redukcji masy ciała. Trudno się dziwić, że statystycznie w 9 przypadkach na 10 schudnięcie przesuwa się na bliżej nieokreślony termin w przyszłości. 

Rzucę palenie 
Postanowienie równie mocne, co trudne. Specjaliści przekonują, że liczy się wola rzucającego, ale zawsze warto prócz woli mieć też plan. Dlatego jeżeli naprawdę chcemy rozstać się z nikotynowym nałogiem, trzeba przygotować się solidnie, zdać sobie sprawę, dlaczego chcemy to zrobić, strategicznie rozpracować wszystkie zagrożenia, które czyhają na rzucającego i wiedzieć, jak im zaradzić. Wiadomo: depresja, podjadanie, napady furii, głód nikotynowy… Kompulsywne rzucanie w 9 przypadkach na 10 kończy się… zwiększaniem liczby wypalanych papierosów. A nie o to nam przecież chodzi. 

Będę zdrowo się odżywiać 
To postanowienie większości z nas. Z reguły realizacja kończy się już pierwszego stycznia, bo jak zdrowo poradzić sobie z silnym bólem głowy? Okazuje się, że można. Sok z kiszonych ogórków i dużo wody. Naturalnie i bez kalorii, co pomoże w realizacja pkt. 1 na liście postanowień noworocznych. 

Będę pić mniej alkoholu 
… czyli wyhamuję w porę. Eksperci radzą: przez tydzień nie pij żadnego alkoholu, potem zapisuj każdą ilość, nawet wieczorną lampkę wina. Lista może skłonić do przemyśleń i wprowadzić rozsądną redukcję. 

Wszystkie postanowienia wymagają siły woli, konsekwencji, planu i pracy. Fantastycznym sposobem opracowanym przez psychologów jest tak zwana lista: CHCĘ. Bierzemy kartkę papieru i piszemy, czego chcemy. Na przykład chcę schudnąć, chcę skończyć książkę, chcę chodzić z dzieckiem co tydzień do kina…. Nie trzeba się ograniczać, warto uświadomić sobie i spisać wszystko, czego naprawdę chcemy. To zmusi nasz umysł do koncentracji na kolejnych celach i co najważniejsze da naszym głowom przestrzeń na ich realizację. Bo między słowem CHCĘ a słowem MUSZĘ jest ogromna różnica. Chętniej robimy to, co chcemy niż to, co musimy. Kartkę po zapisaniu składamy i wkładamy do portfela. Badania pokazują, że osobom, które takie noworoczne kartki przygotowały zawczasu, udało się zrealizować 70 procent zamierzonych celów.

via. tvp.info

Te postanowienia są najczęściej wykorzystywane w Polsce, możliwe, że na świecie też, bo nie tylko Polacy mają problemy z alkoholem bądź złym odżywianiem się. 
Stawiając sobie postanowienie trzeba pamiętać o tym, że to nie jest jakaś magiczna sprawa tylko to zależy od Nas i od naszej silnej woli, nic więcej. Jak nie my to kto? Nikt, ani nic za nas tego nie zrobi :)
No...to takie małe podsumowanie tych całych postanowień. Jeżeli chodzi o mnie to ja wystawiam sobie bardziej 'cele na ten rok'. Szczerzę się przyznam, że cele na 2014 spełniłam. Mam iPhone'a, poznałam Filipa, przytuliłam Go, zrobiłam sobie z Nim zdjęcia, powiedziałam mu dużo ważnych rzeczy, to samo z Kwiatem itd. 

Tak czy siak, trzymam za Was i za Wasze cele bądź postanowienia bardzo, bardzo mocno kciuki i wierzę, że uda Wam się wszystko zrealizować i, że wystarczy Wam czasu na to wszystko... :)
A tak odbiegając od tematu...Zostały 4 dni do moich urodzin. Do dnia na który czekałam cały rok. Powiem tak, że odliczam do wielu rzeczy i przez to widzę, że czas leci jak... Dopiero pamiętam jak mówiłam, że jeszcze 100 dni do świąt, bam już po świętach, jak odliczałam do koncertu Justina, bam zaraz miną 2 lata od koncertu, jak odliczałam do spotkania z Filipem, bam zaraz miną 2 miesiące, a od drugiego miesiąc. Na wszystko czekamy tak długo , odliczamy, codziennie skreślamy dni w kalendarzu, a jak już przyjdzie to potrwa to dzień (zależy co to jest) i po wszystkim. Znając życie zanim się oglądnę będę miała rodzinę i dzieci. (taki żarcik, nie śpieszy mi się jeszcze ;p)
Jeszcze, aby tradycji stało się za dość mała lista prezentów, które wymarzyłam sobie na urodziny. Wiadomo tak jak mówiłam nie muszę tego mieć, ale też to ma pomóc zdesperowanym mamom w poszukiwaniu prezentów dla swojego dziecka :D (ciekawe czy mamy mnie czytają, haha)

1. Zniszcz ten dziennik- jakoś z początku nie byłam do niego przekonana, ale teraz uważam, że chciałabym spróbować. 
2. Bilet do kina na Wkręceni 2- gra tam Filip i Gosia, więc wiadomo. Premiera 16,01. (dostanę od mamy)
3. Jakiś fajny T-Shirt bądź spodnie... w moim stylu-





 4. Converse- idzie wiosna...małymi krokami, ale idzie.



5. Nagrane życzenia od Filipa..Wiem, że jest to możliwe, ale ja jestem za bardzo wstydliwa, aby o to poprosić odpowiednie osoby..
No i reszta z postu z prezentami na święta... 
Jeszcze raz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU+DZIĘKUJĘ ZA 10 000 WYŚWIETLEŃ KOCHAM WAS BARDZO!

Aaaa właśnie....nowy snapchat jaworssska przepadł teraz:

SNAPCHAT- olajaworska















You Might Also Like

2 komentarze

  1. Kocham twojego bloga,jest moim ulubionym <3



    julianadzieja.blogspot.com <---- Może ktoś coś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawde ciekawie piszesz, mega mi się podoba

    Wpadnij do mnie może coś sie spodoba mimo że dopiero zaczynam larossee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń