Koncert Dawida Kwiatkowskiego

14:08

Cześć, witam po długiej dość przerwie. Teraz przez to, że nie było mnie tak 'długo' tutaj postanowiłam ustalić sobie dzień kiedy będzie tu pojawiał się nowy post. Wybrałam sobotę, bo wtedy zazwyczaj mam czas, albo rano, albo wieczorem. Czyli posty teraz będą się pojawiać co sobotę, aby była systematyczność. Oczywiście czasem może się zdarzyć, że nie będzie, bo mi coś wypadnie...no sami wiecie. 
Przejdę do tematu. Wczoraj (15.02.15) był koncert Dawida Kwiatkowskiego w Arkadach Wrocławskich. Na ten koncert nie dało się kupić biletów tylko trzeba było zrobić zakupy w Arkadach za min. 500zł, zachować paragony i wymienić je na wejściówkę dla dwóch osób, lub załatwić po znajomości jak to było w moim przypadku. Koncert startował o 20:30, o 18:30 było podpisywanie, a raczej robienie sobie grupowych zdjęć z Dawidem na 'ściance'. Zdjęcia są byle jakie, połowa ma zamknięte oczy, wzrok pedofila, rozmazane twarze, więc nie żałuję, że się tam nie pchałam, bo tak i tak wchodziło tylko pierwsze 50 osób. Najlepsze było jak dziewczyna chciała zrobić szybkie selfie z Dawidem to Sebastian natychmiast zakrył Jej tego tableta...Trochę głupio, bo takie zdjęcie zajmuje tylko sekundę, ale taka Jego praca. Ja w Arkadach byłam już po 14. Poszłam tak wcześnie, bo myślałam, że scena będzie już gotowa i będzie można zająć miejsca, ale trochę się myliłam...Nie można było zająć miejsc, a nawet jakby się zajęło to nic to nie da, bo o 20 trzeba było opuścić centrum handlowe i dopiero wtedy wchodziły osoby z biletami. Do czasu wpuszczania musiałam sobie radzić z Marysią, więc trochę pochodziłyśmy. Półtorej godziny stałyśmy na parkingu w samych bluzach. Pod koniec jak chciałyśmy już iść do środka to podjechał bus. O 19 stałyśmy już pod drzwiami na zewnątrz gdzie było mówione, że wpuszczają, ale oczywiście wybiła 20:20 to wszyscy wbiegli do środka i dopiero tam było sprawdzanie biletów. Z takiego zimna (0°C) do ciepła jakie panuje w arkadach i tego ścisku to = się tylko choroba. W końcu przyszła nasza kolej i wpuścili nas..Nie było tak źle, bo był to 2 rząd, a czasem 1. Dawid jak zwykle kilka razy pomachał mi ze sceny i raz gdy podawałam mu telefon, aby wziął, bo dzwoniłam do Pauliny to On się uśmiechnął i pomachał do tego telefonu...#whatever Po koncercie chwilowe spotkanie z Dawidem (ja, Monika, Marysia i chyba inne 3 dziewczyny, nie pamiętam) jak zwykle potrzymaliśmy się za ręce, pogadaliśmy i pojechał. Pojechał do hotelu, który jest 9 minut ode mnie, ale było za zimno, aby za nim jechać, a po za tym przyjechali do niego przyjaciele z Gorzowa z którymi rzadko się widuje. Jak zawsze nie wszyscy to uszanowali i chyba 2 auta pojechały za Dawidem do hotelu...Trochę to głupie, bo były to osoby, które Go często widują i raz mogły sobie odpuścić, ale cóż.
Po za tym wszystkim pozdrawiam każdą osobę, która się ze mną witała, albo krzyczała do mnie po nazwisku, a ja nie wszystkich znałam..No prawie nikogo hahah, pozdrawiam Julkę, która po koncercie na tyłach przyszła do mnie po autografy hahahaha. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które były obok, które podnosiłam, aby coś widziały no i wszystkich, oprócz jednej dziewczyny znajomej obok mnie, he. Oczywiście jak to zawsze bywa po koncertach, a przede wszystkim po lataniu po dworze kilka nawet godzin w samej bluzie gdzie mamy dopiero luty, skończyło się to gorączką i bólem wszystkiego....a dopiero byłam u lekarza w środę, god... 
Dobra, ja lecę rezerwować bilety na Polskiego Busa do Krakowa na 16.03.2015, bo znów idę na....tak, tak, Kochanie Na Kredyt, oh Filip, za Tobą wszędzie. Może ktoś z Krakowa i w poniedziałek się będzie nudził, bo w Krakowie będę już po 14, a spektakl mam o 17:30, tak do 19:30, potem jakoś pewnie do 20 będę z Filipem, bo następny spektakl o 20:30, a ja mam busa do domu już o 21:15 :( Do soboty! :*
miks zdjęć z tego czasu jak mnie nie było, a przede wszystkim z koncertu










































You Might Also Like

6 komentarze

  1. Też chciałabym pójść na koncert Dawida Kwiatkowskiego. Bardzo fajny blog obserwuję:)
    noamilandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. super notka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci, że masz takie bliskie kontakty z Dawidem i że poznałaś go osobiście zanim stał sie sławny :(

    OdpowiedzUsuń
  4. też wybieram się na koncert Dawida :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O nawet ja się załapałem na fotce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiste zdjecia :D

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl