Pamietniki z wakacji

Wakacje coraz bliżej. Wzięło mnie ostatnio na wspomnienia z podstawówki...z tych cudownych niezapomnianych zielonych szkół do Rewala. Godzin...

Wakacje coraz bliżej. Wzięło mnie ostatnio na wspomnienia z podstawówki...z tych cudownych niezapomnianych zielonych szkół do Rewala. Godzina 6 rano, zbiórka na dworcu PKP. Żegnamy się z rodzicami ze łzami w oczach i jedziemy. Jak najszybsze zajmowanie przedziałów, aby każdy z naszej 'ulubionej paczki' był koło nas. Udało się! Jesteśmy razem, więc możemy już spokojnie jechać. Pierwsza godzina mija, a przed nami jeszcze 5. Trzeba się trochę rozluźnić. Ściągamy buty, rozkładamy się na fotelach i wyciągamy żarcie z walizek. Zasłaniamy okna i drzwi. Siedzimy już totalnie po ciemku, więc czas na straszne historie! Każdy chyba ma u siebie w otoczeniu taką osobę, która jest w tym niezastąpiona. Kolejna godzina mija...Każdemu zaczyna się nudzić, więc czas na odwiedziny. Lecimy do innych przedziałów, nawet tam gdzie nie jesteśmy mile widziani. Bierzemy jednego śmiałka i wysyłamy go na przeszpiegi do przedziału nauczycieli, aby obczaił co kto robi i kto z kim siedzi. Po kilku godzinach jazdy jesteśmy już prawie u celu. Zazwyczaj jest przesiadka do autokaru, który podwozi nas do miejsca pobytu. Kłótnie kto siedzi na górze na samym przodzie naprzeciwko szyby-zawsze są! Dojeżdżamy do hotelu bądź motelu, albo też do domku, który ktoś nam 'wynajmie' na ten tydzień. Walizki na plecy i kolejna kłótnia...tym razem o pokoje. Szukamy tego w którym jest telewizor, balkon czy też własna łazienka. Tutaj są zwycięzcy i ofiary. Nie zawsze jest tak, że każdy pokój jest identyczny. Najgorzej jest kiedy nie ma tyle łóżek ile potrzebujemy i albo kogoś wywalamy, albo kogoś przyjmujemy...Po zakwaterowaniu się czas na kolację. U mnie ona zawsze była jakoś 50m od domku. Wszyscy ciekawi jakie będzie jedzenie. Jednym się spodoba, drugim nie, a reszta nie będzie nic mówić, po prostu. Po obiado-kolacji czas na pierwsze zwiedzanie. Cel naszej podróży-plaża, zachód słońca, powitanie morza. Widzimy plażę i każdy biegnie ile sił w nogach. Opiekunowie krzyczą, że mamy się nie oddalać od grupy. Powitaliśmy plażę i trzeba wracać. Zbiórka pod domem i omawianie regulaminu, co nam wolno, a czego nie wolno. U mnie zawsze w domku były tylko dziewczyny, a chłopacy mieli swój dom koło restauracji w, której się żywiliśmy. Ustawienie kolejności co do mycia. Uwagi, że nie potrzebujemy myć codziennie głowy, że mamy brać szybki prysznic, bo o 22 zaczyna się cisza nocna! Godzinna 21:50 udajemy się do pokoju nauczycielek i oddajemy na noc telefony komórkowe (my spryciarze oddawaliśmy stare, a swoje mieliśmy w łóżku!). Cisza nocna start! Ta 'cisza' tu nie pasuje. Panie chodzą po pokojach zobaczyć czy każdy już leży w łóżku i gaszą światło. Wtedy zaczyna się dopiero życie. Rozmawianie o wszystkim, śmiechy chichy i tylko 'DZIEWCZYNY JAK SIĘ NIE USPOKOICIE TO BĘDZIECIE BIEGAĆ!'. Wszystkie siedzimy na łóżku i nagle słyszymy kroki i niczym FBI wbijamy się pod kołdrę i 'śpimy'. W końcu zmęczenie wygrywa i idziemy spać. Pobudka o godzinie 8 rano. Pani wchodzi do pokoju 'dziewczynki wstajemy, za godzinę śniadanie'. Szybkie ustalenie kto idzie się pierwszy myć. Zbieramy się na śniadanie. Znów podzielone zdania co do posiłku. Po śniadanku wracamy do domku i przebieramy się w odzież odpowiednią do pogody. Pokojami idziemy do pań po 'wypłatę z koperty' mówimy ile chcemy wziąć, a pani zapisuje na kopercie. Idziemy zwiedzać. Chodzimy po mieście, zwiedzamy muzea no i oczywiście....ukochane stragany! Gniotki, kałczuki, perułki, rzeczy z Justinem Bieberem i różne pierdoły. Powrót na obiad, a po obiadku do domu i godzinny odpoczynek. Kto nie ma telewizora ten frajer! Trudne sprawy, dlaczego ja, ah. Po sieście pakujemy się w torby i na trening (ja klasa z piłką ręczną, więc trening być musi). Treningi w wielkiej hali, czysta przyjemność. Po godzinnym lub dwugodzinnym treningu wracamy na kolację. Jeśli jest czas to znów idziemy na plażę na zachód słońca. Wracamy do domu i to samo co zeszłej nocy. Cały tydzień taki sam, tylko atrakcje inne. A to wycieczka do innego miasta autokarem, a to cały dzień na plaży. Dzień przed wyjazdem wielkie pakowanie..Wtedy zdziwko, bo nie wszystko nam się mieści hahahaha. Spakowani idziemy spać. Rano wstajemy i tak jak zawsze śniadanie, a po zjedzeniu suchy prowiant na podróż. Wracamy, sprzątamy pokój, układamy wszystko i patrzymy jak stoimy z czasem. Jeżeli czas nas nie goni to idziemy pożegnać morze! Żegnamy, żegnamy, wracamy i czeka na nas autokar. Pakujemy się do niego i wio na pociąg. W pociągu ten sam scenariusz co na początku. Na dworcu czekają stęsknieni rodzice...Wracamy do własnych domów. 


Powiem szczerze, że BARDZO tęsknie za zielonymi szkołami. To był najlepszy czas w roku szkolnym. Najlepiej było w klasach 4-6, nie zapomnę tego nigdy. Tych kłótni, tego przesiadywania na balkonie i podziwianie zachodu słońca, odwiedzania się po pokojach, wyżerania sobie wszystkich słodyczy. Szkoda, że to już nigdy nie wróci!!

Btw. zmieniłam całkowicie wygląd bloga. Nie jest to jeszcze to czego szukam...Sama nie wiem czego szukam. Mam teraz wolne, więc staram się tym jakoś zająć, może mi się uda znaleźć coś z czego będę zadowolona. Mam też prośbę..Jeżeli macie jakieś tematy na które mogłabym się tu wypowiedzieć to piszcie, albo w komentarzach, albo na asku. Cierpię na chwilowy brak pomysłów na posty. A właśnie! Trzecioklasiści, połamania długopisów i powodzenia z matematyką! :D 










You Might Also Like

23 komentarze

  1. jak zrobila sten szablon? jest swietny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisałam w google 'szablony blogger' i po kilku godzinach znalazłam jakąś stronkę z szablonami i tam było wszystko opisane ;)
      http://upiekszaniestrony.blogspot.com/2013/08/darmowe-szablony-na-bloga_1.html

      Usuń
  2. Aleeeeee świetny wygląd *_________________________*

    OdpowiedzUsuń
  3. aż mi się przypomniały moje zielone szkoły :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dnia na dzień Twój blog jest coraz lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. extra post ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialnie teraz wszystko wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  7. jak sie nazywa tez szablon bo jest mega i skad go pobralas? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam jak się nazywa, ale wszystko robiłam tutaj http://upiekszaniestrony.blogspot.com/2013/08/darmowe-szablony-na-bloga_1.html

      Usuń
  8. U mnie nie było takiego rygoru, nawet w podstawówce, telefonów nigdy się nie oddawało :P
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to fajnie miałaś! U mnie tu mus był zostawić telefon na noc :/

      Usuń
  9. Ja nigdy nie jeździłam na zielone szkoły, bo zawsze było za mało chętnych :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje obozy wyglądały prawie identycznie jak Twoje ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Muy chula esta entrada, aprovecho para felicitaros por
    esta página, que os he encontrado por internet y me parecen todos los contenidos muy interesantes =)

    Stop by my web page pegatinas personalizadas

    OdpowiedzUsuń

  12. Obserwuję ;* super blog :) mam nadzieję ,że też zaobserwujesz ;*
    http://versashess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Super blog i rewelacyjny post. Bardzo fajnie piszesz i miło się czyta to. Będę często wpadać
    Zapraszam do mnie
    http://royal-princes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń