Szkoła oczami nastolatków

21:50

Dodatkowy pościk, chyba mi się to podoba. Dziś napiszę o tym jak widzę szkołę w XXI wieku, co o niej sądzę, a przede wszystkim napiszę o tym co zaobserwowałam przez kilka lat.
Szkoła...Brzmi niewinnie. Miejsce zdobywania wiedzy i spędzania miło czasu ze znajomymi, ale czy tak na pewno jest? Z moich obserwacji (patrzcie jak naukowo brzmię) wynika to, że jest coraz więcej osób w moim wieku, albo też starszych czy młodszych, którzy na słowo 'szkoła' czują strach. Czy tak powinno być? Otóż nie. Takie uczucia towarzyszą nam z bardzo wielu powodów. Wredny nauczyciel, wredni koledzy czy też zbyt dużo nauki do ogarnięcia. Jednak chodząc do szkoły najbardziej skupiamy się na otoczeniu. W żadnej szkole nie ma otoczenia idealnego. Wszędzie są wyzwiska, krzywe spojrzenia, poniżanie czy też bardzo popularne grupki. Nie mam pojęcia czemu tak jest, czy stwarzanie takiej atmosfery to jest jakaś fajna sprawa? Pewnie nie jedna osoba, która czyta tego posta ma tak, że idąc rano do szkoły ma ochotę przypadkiem rzucić się z mostu. Jest to cholernie złe uczucie kiedy idzie się do miejsca w którym się tak naprawdę cierpi i to przez kilka godzin. Osobiście nie mogę patrzeć na to jak ktoś siedzi sam na korytarzu i wszyscy na około patrzą i się śmieją z tej osoby, lub po prostu czuć, że jest odsunięta od grupy. W takich momentach mam ochotę podejść do takiej osoby i po prostu pogadać. W podstawówce kilka razy mi się zdarzyło i naprawdę nie było źle! Szkoła dzieli się na tych popularnych, nie popularnych, bogatych, tych mniej bogatych, tych z każdym markowym ciuchem i tych z normalnymi ciuchami. Osoby, które mają gorszą sytuację w rodzinie od razu są odrzucane od środowiska. Czasami, ale bardzo rzadko zdarzy się, że jednak dajemy tej osobie szanse pokazania jakim jest człowiekiem. To jednak zdarza się rzadko. Moim zdaniem klasa to klasa, jedność. Nie wszyscy muszą się kochać czy też lubić, zdarza się, że po prostu osoby mają tak bardzo różne charaktery, że nie ma szans, żeby coś z tego było. Ale szacunek to podstawa. Nie musimy z osobą, której nie lubimy siedzieć w ławce na każdej lekcji czy na przerwie, ale nic nam się  nie stanie jak rano przychodząc do szkoły powiemy sobie głupie 'cześć' tak po prostu z szacunku i z dobrego wychowania. Także nic nam się nie stanie kiedy za złe zachowanie nauczyciel przesadzi nas do ławki z tą osobą, nie musimy od razu robić zamieszania na całą szkołę krzycząc 'ja z nią nie usiądę! ona śmierdzi! nie lubię jej!' wystarczy przeprosić i usiąść, myślę, że 45 minut nie jest wiecznością. Nie jestem aniołem, mam osoby, których nie lubię. Ale nigdy nie sprawiam im przykrości, wręcz przeciwnie...te osoby nawet nie wiedzą, że nie darzę ich jakąkolwiek sympatią. Da się? Wiem, że pisząc tutaj nie wpłynę na dzisiejszą młodzież. Mam tylko nadzieję, że osoby, które to czytają i mają w szkole taką sytuację, że ktoś jest poniżany itd. po prostu staną w jej obronie, liczę na Waszą dojrzałość. Mam też nadzieję, że w końcu osoby, które tak się zachowują, dorosną. Przemyślą lekko swoje zachowanie i to co chcą nim osiągnąć. Staną przed lustrem, spojrzą na siebie i zapytają się tak po prostu....czy są idealne? Czy są na tyle niesamowite, aby robić komuś psychiczną krzywdę (o tej fizycznej to ja pisać nie będę), czy te osoby naprawdę na to zasługują? Nikt nie zasługuje na brak szacunku (oczywiście mówię tu o szkole, bo w życiu bywa różnie) nawet największa plotkara szkoły na to zasługuję. Jesteśmy w ciężkim wieku w wieku buntu i tzw. 'szukania siebie'. Nie wszyscy jeszcze na tyle dojrzali, aby zauważać swoje błędy i to, że robią komuś krzywdę nieświadomie. Na pewno nie tylko ja tak mam, że ktoś sobie żartuje z kogoś lub np. ze mnie i to wszystkich śmieszy lub ma śmieszyć, a mnie to tak cholernie boli, że śmieję się tak bardzo, aby się nie popłakać. Znajome uczucie? Takie sytuacje w szkołach są od lat. Mam nadzieję, że niedługo to minie, że w końcu wszyscy będziemy z uśmiechem i przede wszystkim bez strachu chodzić do szkoły. Że będziemy skupiać się na nauce, która nie mówię, że jest najlepsza, bo moim zdaniem jakby się wyrzuciło parę tematów z kilku przedmiotów to nic nam by się nie stało. Moglibyśmy w końcu skupić się na rzeczach, które przydadzą nam się w przyszłości. Przeżyję bez kilku wzorów z matematyki, chemii, czy też z fizyki, SERIOO! 

Podsumowując....Przemyślcie swoje zachowania co niektórzy, pomyślcie nad tym co chcecie osiągnąć, wiem jesteśmy młodzi jest ciężko, ale jak się chce to się da. Osoby, które jednak mają cięższą sytuację w szkole...Trzymajcie się i nie dajcie się przykrym komentarzom, olewajcie to wszystko po całości, nie zawsze się da, ale trzeba sobie poradzić. Każdy z nas jest silny, bardzo silny. Skupicie się na nauce, bo już za miesiąc wystawianie propozycji ocen, pokażcie innym, że potraficie pozazdroszczą Wam i jeszcze się nawrócą. Zróbcie co w Waszej mocy, aby na koniec roku na świadectwie był czerwony pasek...mi to się nie uda, ale Wam musi. Wstawajcie rano z uśmiechem na twarzy i skupiajcie się na tym co przynosi Wam szczęście. Jeżeli macie jakiś problem i jednak czujecie potrzebę wygadania się komuś to napiszcie do mnie, postaram się pomóc lub po prostu wysłucham. 
Dobranoc! ♥




via.Tumblr

You Might Also Like

27 komentarze

  1. Bardzo mądrze napisałaś! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam..
    To takie prawdziwe.
    Odkąd pamiętam to zawsze byłam upokarzana przez rówieśników w szkole.
    "Idąc rano do szkoły ma ochotę przypadkiem rzucić się z mostu" znajome..
    Dziękuję za wsparcie.
    Pisz takie posty dalej. Typowe posty Oli. Od serca💜.
    Dobranoc. ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w szkole nie jest kolorowo, nie jestem zbyt lubiana i szczerze mówiąc takie posty jak Twoje bardzo mnie motywują. Dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to za macbook?
    +mądry post brawka

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle super post :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację. Dzisiejszej młodzieży nic nie zmieni, ale także mam nadzieję, że jednak coś się ruszy....im w głowach oczywiście :P

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ty to robisz, że masz 15 lat, a piszesz takie mądre rzeczy!! podziwiam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze napisane, ale pociesze Cie w szkole średniej juz tak nie ma. Zdążają się przypadki, ale zaraz go klasa nauczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo gimnazjum to gimnazjum...tu jest najciężej jeżeli chodzi o środowisko..Potem już ludzie bardziej dojrzali :)

      Usuń
    2. też mnie kiedyś denerwowali ludzie, którzy wyśmiewaja i szydzą z innych, w sumie to teraz też się nie zmienili. Obudzą się za pare lat, a z tego wyśmiewania się nie zostanie im nic więcej jak brak czegokolwiek(mam tu na myśli pomysłu na życie itp., bo kiedy smiali się z innych nie zauważyli jak nisko położony jest ich świat. Sorki za takie opowiadanie:)

      Usuń
  10. Napisałaś dokładnie to samo co ja o tym wszystkim myślę, super post 👍

    OdpowiedzUsuń
  11. Noo napisałaś tu szczerą prawde :D

    OdpowiedzUsuń
  12. "Nie wszyscy muszą się kochać czy też lubić, zdarza się, że po prostu osoby mają tak bardzo różne charaktery, że nie ma szans, żeby coś z tego było. Ale szacunek to podstawa. Nie musimy z osobą, której nie lubimy siedzieć w ławce na każdej lekcji czy na przerwie, ale nic nam się nie stanie jak rano przychodząc do szkoły powiemy sobie głupie 'cześć' tak po prostu z szacunku i z dobrego wychowania. Także nic nam się nie stanie kiedy za złe zachowanie nauczyciel przesadzi nas do ławki z tą osobą, nie musimy od razu robić zamieszania na całą szkołę krzycząc 'ja z nią nie usiądę! ona śmierdzi! nie lubię jej!' wystarczy przeprosić i usiąść, myślę, że 45 minut nie jest wiecznością. Nie jestem aniołem, mam osoby, których nie lubię. Ale nigdy nie sprawiam im przykrości, wręcz przeciwnie...te osoby nawet nie wiedzą, że nie darzę ich jakąkolwiek sympatią. Da się? Wiem, że pisząc tutaj nie wpłynę na dzisiejszą młodzież. Mam tylko nadzieję, że osoby, które to czytają i mają w szkole taką sytuację, że ktoś jest poniżany itd. po prostu staną w jej obronie, liczę na Waszą dojrzałość. Mam też nadzieję, że w końcu osoby, które tak się zachowują, dorosną. Przemyślą lekko swoje zachowanie i to co chcą nim osiągnąć. Staną przed lustrem, spojrzą na siebie i zapytają się tak po prostu....czy są idealne? Czy są na tyle niesamowite, aby robić komuś psychiczną krzywdę (o tej fizycznej to ja pisać nie będę), czy te osoby naprawdę na to zasługują? Nikt nie zasługuje na brak szacunku (oczywiście mówię tu o szkole, bo w życiu bywa różnie) nawet największa plotkara szkoły na to zasługuje. "

    Bardzo mądre i dojrzałe. Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl