Znów plan...czyli zwyczajne wakacje

Czy tylko ja mam już pomału dość tej pogody? Są dni kiedy jest zimno, że bez grubej bluzy nie wyjdę, a są dni kiedy czuję się jakbym przed c...

Czy tylko ja mam już pomału dość tej pogody? Są dni kiedy jest zimno, że bez grubej bluzy nie wyjdę, a są dni kiedy czuję się jakbym przed chwilą wyszła spod prysznica...nie tak świeżo, tylko mokro. Te wakacje miałam zaplanowane, jednak wszystko wyszło inaczej. Mam dni, że cały dzień leże w łóżku, ale mam dni kiedy cały dzień mnie nie ma w domu. Mam także dni, które spędzam na planie..oczywiście Pierwszej Miłości. W takiej pogodzie jaka panuje teraz to jest to męczarnia połączona z przyjemnym...bo oczywiście zawsze idę na plener.

Dzisiaj (18.07) miałam być na planie już o 12:45. Wyszłam z domu przed 11, aby się odnaleźć. Po wielkich trudach w końcu znalazłam miejsce w którym byliśmy umówieni. Przed 13 zaczęli się wszyscy zbierać, rozkładanie sprzętu, zaklejanie samochodów, wywieszanie własnych tabliczek siłowni...trochę to trwa. W końcu wszystko się rozstawiło, więc wszyscy poszli za kamery. Reżyser swoim okiem wybrał nas i powiedział co mamy robić. Kamera, akcja! Dubel jeden i gotowe. Przed ostatnią najważniejszą sceną burza i coś czego nie da się nazwać nawet deszczem. Lało tak, że do siłowni przez drzwi dostał się deszcz. Latanie i zakrywanie sprzętu...wygląda to śmiesznie, ale nie jest. Wszyscy faceci w środku i nikt się nie odważył zostać na zewnątrz. Polało i przestało. Wtedy się zaczął cyrk, bo wszystko trzeba wytrzeć, aby nie było widać, że padało. Po 4 godzinach w końcu mogliśmy się wszyscy pożegnać, powiedzieć 'do zobaczenia' i rozejść do domu. Z planu wyszłam po 16, a w domu byłam o 23...ciekawe.

Powiem szczerze, że nie mogę się doczekać jesieni, bo w kilku odcinkach będę zderzać się nawet ramieniem z głównymi bohaterami...Powiedziałabym, które to odcinki, ale nie mam pamięci i nie zapamiętałam. A po jesieni chcę już zimę, bo pojawiły się kolejne daty 'Kochanie Na Kredyt'. Czyli przede mną znów do pokonania setki kilometrów. A w grudniu dokładnie 4 zobaczę dwie najważniejsze osoby w życiu i to właśnie na/po spektaklu.























You Might Also Like

10 komentarze

  1. Gdzie takie widoczki?
    Co do postu....super jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne te zdjęcia <3
    A co do pogody, to ja juz mam dosc upałów :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak po za tematem....Dopiero co pisałaś jak kupiłaś bilet na pierwszy spektakl, aby poznać Filipa, a teraz On Cię tak dobrze zna, tyle razy go widziałaś...Kurczaki zazdroszczę Ci, że tak się zawzięłaś i udało Ci się tyle osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Gratuluję wystąpienie w tym serialu. ;) Szczęściara. :)
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia *.* Zostaję na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog! :)
    Zapraszam do mnie www.loovely4.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny masz uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne zdjęcia!
    Śliczny uśmiech, a po za tym piękne widoki.
    Zostaję z Tobą na dłużej!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale piękne zdjęcia :) Masz dar rozkoszowania się każdą chwilą jak widzę, choćby tą najbardziej pospolitą. To jest wspaniałe :)
    Pozdrawiam,
    Kasia z http://rymowanemysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że raczej masz wspaniałe niż zwyczajne wakacje. Ostatnio fanklubowe spotkanie, teraz jako statystka w serialu. :) Super fotki i jak zwykle fantastyczna notka na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń