Znowu Warszawa

22:13

Jak to tradycja nakazuje nie poszłam spać przed wyjazdem. O 4:15 wyszłam z domu i udałam się tak jak zwykle na przystanek, aby złapać jakiś nocy autobus. Dzień wcześniej sprawdziłam w internecie o której mam i było chyba 4:25, ale oczywiście pominęłam fakt, że jest sobota, wakacje i wszystko inaczej jeździ. Trudno...Po chwili podjechał jakiś autobus, który też jedzie na dworzec. Wsiadając do środka poczułam się jakbym już była w Warszawie, bo teraz w MPK jest męski lektor (?) i nawet chyba ten sam co tam. Dojechałam na Dworzec, więc tradycyjnie poszłam na śniadanie do KFC. Po śniadaniu udałam się na poszukiwanie dworca autobusowego, który na czas remontu został przeniesiony...W końcu po poszukiwaniach znalazłam. Okazało się, że był on tylko obok, a ja nie zauważyłam, nie ważne...Została mi godzina do odjazdu, więc cofnęłam się na Dworzec po coś do picia i tym razem szybko trafiłam na miejsce. O 6 odjechałam z Wrocławia. Jak zwykle jechałam Polskim Busem. Tym razem rano było chłodno, a w środku nie czułam potrzeby włączania klimatyzacji, ale innym było chyba za gorąco, więc u mnie skończyło się to opuchnięciem i katarem-jak zwykle.

Ok. 10:30 byliśmy już w Warszawie. Temperatura wymknęła się spod kontroli-serio!
Jakoś 20 minut spędziłam na przystanku czekając na autobus, który miał być lada moment...Znaczy tak mi pokazywał rozkład w internecie. Wstałam się przejść i zobaczyłam, że akurat ten autobus nie kursuje w wakacje...SUPER! Wsiadłam więc szybko w tramwaj i pojechałam pod pałac kultury, aby tam się przesiąść w kolejny tramwaj. Miasto było tak zakorkowane, że dotarcie w każde miejsce zajmowało mi sporo czasu...ponad 30 minut jednym tramwajem. Na miejsce dotarłam jakoś 12:50 i podobno Dom Kultury miałam widzieć z daleka, ale tam nic nie widziałam...Zadzwoniłam po wskazówki, które trochę mi rozjaśniły drogę, ale i tak skończyło się na pytaniu przechodniów.
Równo o 13 byłam na miejscu. Weszłam zajęłam miejsce na samym końcu i czekałam na gościa głównego. Po ok. 10 minutach Filip wszedł przywitał wszystkich i usiadł na miejscu. Spotkanie się zaczęło, więc Filip ciągle odpowiadał na pytania, a także pytania zadawał nam. Moment na którym omal mi serce nie stanęło to był moment jak Filip nagle wstał i powiedział 'Jaworska cześć! nie zauważyłem cię!', ja odpowiedziałam 'cześć' i spotkanie potoczyło się dalej...Moje serce biło tak szybko, że tylko możecie sobie to wyobrazić. Spotkanie trwało jakoś 3h. Oprócz rozmowy z Filipem był czas na autografy i zdjęcia. Było mi tak cholernie miło i jestem tak bardzo szczęśliwa, że Filip mnie dobrze pamięta i pamięta moje nazwisko no i ogólnie wiecie haha. Nawet przy autografach nie musiałam mówić dla kogo tylko sam się tym zajął.

Po zdjęciu grupowym i po całym pożegnaniu pozostałam jeszcze ok. 15 minut pod Domem Kultury, bo Filip w środku jak zrobił nam..no powiem szczerze okropne zdjęcia powiedział, że później zrobimy. Posiedziałam chwilę i nagle Filip z uśmiechem podszedł do mnie z pytaniem 'no to co zdjęcia Jaworska?' zrobiliśmy parę zdjęć, jak zwykle ja chciałam zrobić po swojemu, abym wyglądała co najmniej korzystnie to Filip powiedział, że nie umiem wziął mój telefon i zaczął robić po swojemu haha. Jeszcze zamieniliśmy kilka słów, pożegnaliśmy się i rozeszliśmy.

Wtedy zaczęło się moje piekło...2,5h do odjazdu, a ja jestem w dupie. Szybko oczywiście zadzwoniłam do Pauliny, bo komuś musiałam się wygadać i poszłam na przystanek z którego udałam się znów pod Pałac Kultury. Tak...to jest największa atrakcja dla mnie. Pochodziłam po Złotych Tarasach i znów na przystanek...i tak jak w Marcu. Pierw na Rondo Radosława i stamtąd na Metro Młociny, Nie wspominam już o tym (a jednak wspominam), że miałam może 40 minut do odjazdu, a przede mną 30 minut drogi, ha! W ostatnich chwilach, czyli 10 minut przed odjazdem byłam już na miejscu, a bus podjechał po chwili. Byłam rozczarowana, bo na zewnątrz typowy czerwony Polski Bus, a w środku taki starszy niebieski z materiałowymi, drapiącymi fotelami. Przede mną ktoś siedział i za mną ktoś siedział, więc czułam się ograniczona, bo nie mogłam rozłożyć fotela...Całą drogę jak to zawsze siedziałam, myślałam, płakałam i przeżywałam. Po 23 byłam już we Wrocławiu i jakoś udałam się do domu...Powiem szczerze, że boję się swojego miasta w nocy...zwłaszcza w sobotę. W domu byłam po 1 i o niczym nie marzyłam bardziej niż o spaniu. Tak właśnie zakończył się kolejny najlepszy dzień życia.

A, więc tak...Pamiętacie jak jeszcze nie cały rok temu pisałam o tym, że zawsze chciałam poznać Filipa? A pamiętacie jak opisywałam pierwsze spotkanie? Kto wtedy by pomyślał, że ja się tak wezmę i nie skończy się na jednym spotkaniu. Uwierzyłam w siebie, zaczęłam działać i uważam, że jestem tu gdzie nawet nigdy nie odważyłabym się marzyć. Dlatego tak często do Was pieprzę, że macie coś robić z marzeniami, a nie czekać na to, że może kiedyś się spełnią....to nie tak działa. Uwierzcie w siebie tak jak ja to zrobiłam no i po prostu róbcie coś w kierunku marzeń.

Dziękuję za wszystko, wszystkim. Ola.

















You Might Also Like

10 komentarze

  1. Zajebiste:* / Borek

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło było cię poznać i mam nadzieję że spotkamy się za rok i wskazówki nie będą już potrzebne ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo będzie inne miejsce tak samo trudno dostępne haha, ale do zobaczenia!

      Usuń
  3. Świetne! Jesteś wspaniałą osobą. Zazdroszczę ci spotkania Filipa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super spotkanie! ;) Świetne zdjęcia.

    Pozdrawiam ♥
    www.mypastel-garden.pl [klik]

    OdpowiedzUsuń
  5. Warszawa, byłam tam niestety tylko raz. Spodobało mi się, fajne zdjęcia, super spotkanie! :)

    conowegoumarty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestes wspanial,super ze spelnilas marzenie po ra kolejny,brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super!Świetne zdjęcia <3
    http://idonotknowittoanutter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo matko, ale super ?! :D *-* tak mi szkoda, że nie mogłam przyjechać :( Zdjęcia rewelacyjne ! PPozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Gratuluję i zazdroszczę! ^^
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl