Co mnie motywuje do spelniania marzen?

Rok temu odpowiedziałabym, że chyba nie mam czegoś co mnie motywuje. Rok temu nawet nie chciałam się zabierać za spełnianie marzeń, bo miał...

Rok temu odpowiedziałabym, że chyba nie mam czegoś co mnie motywuje. Rok temu nawet nie chciałam się zabierać za spełnianie marzeń, bo miałam pesymistyczne nastawienie i wmawiałam sobie, że nie warto, bo i tak się nie uda.

Jak się to zmieniło?
Jak już wiecie po pierwszym spotkaniu z Filipem zmieniło się wiele. Wtedy trudno było mi się zebrać i poprosić pewne osoby, aby mnie do niego zabrały. Przełamałam się i po prostu mi się udało. Był to przełomowy czas w moim życiu. Stwierdziłam, że od teraz zacznę się rozwijać, a nie stać w miejscu, teraz moje marzenia to będą moje cele. 

Więc już postanowione, nie mam marzeń, mam cele. Może i marzenia mam, ale to takie, które nie ode mnie zależą i nic z nimi póki co nie mogę zrobić. 


Na początku tego roku postanowiłam, że ten rok zaliczę do tych udanych. Zaczęłam tradycyjnie od kolejnych spotkań z Filipem. Raz miałam już kupiony bilet i wszystko zaplanowane, ale na ostatnią chwilę nie miałam sprawnego transportu i musiałam się pogodzić, że nie tym razem. Jeszcze tego samego dnia stwierdziłam, że przecież jak raz się nie udało to czemu ma się nie udać za drugim razem? Porozmawiałam z mamą i kupiłam bilet na spektakl, ale dopiero za miesiąc.
W między czasie był też konkurs na Oficjalnym Fanclubie Filipa w którym postanowiłam wziąć udział, no bo jak każdy wygrywa coś to czemu nie.....


Przed spektaklem dowiedziałam się, że też wygrałam konkurs, a nagrodą jest spotkanie z Filipem i to nie zwykłe kilkuminutowe....
Spektakl w Opolu tak mnie zaskoczył...nie sam spektakl, ale wszystko co działo się po nim. Opisywałam to tu. Stwierdziłam wtedy, że kurde rok się dopiero zaczyna, a ja już tyle osiągnęłam. Postanowiłam zmienić tor...i w przerwie zająć się innymi celami. Zawsze chciałam być w serialu. Nie ważne czy stać 214324 metrów od aktorów czy grać główną rolę, po prostu być. Zapisałam się do agencji aktorskiej i zaczęłam statystować. Niestety był to Marzec i nie było zbyt dużo czasu, więc szybko zrezygnowałam. 


Spotkanie konkursowe było tak niesamowite, że spełniłam wszystkie marzenia z dzieciństwa i te obecne. Ok, mam już wszystko o czym marzyłam. Czy na pewno wszystko? Przecież to nie może się kończyć. Minął marzec, minął kwiecień, maj i zaczął się czerwiec. Pod koniec roku szkolnego stwierdziłam, że może teraz spróbuję na tym planie, teraz kiedy mam czas, bo zbliżają się wakacje. Odświeżyłam swoje portfolio i zaczęłam działać. Zajęcia miałam na sporą część wakacji. 


Na początku lipca wypadło kolejne spotkanie z..wiadomo z kim. Było to coroczne spotkanie w gronie fanklubowiczów. Pierwszy raz się odważyłam, aby tam pojechać. Tak jak opisałam był to kolejny moment, który zapamiętam do końca życia, opisane tu
Lipiec się zaczyna, czas wolny jest. Czas spędzony na rozwijaniu bloga, co też było moim celem, ale także statystowanie na planie. Poznałam wszystkich aktorów, ekipę, która to wszystko robi, a także zawarłam nowe znajomości. Statystowanie jest do dzisiejszego dnia, z czego się bardzo cieszę i z tego nie zamierzam rezygnować, bo ile mam przy tym przyjemności, a jaką frajdą jest widzieć siebie w telewizji, albo jak ktoś dzwoni lub pisze, że mnie widział. Wow, fajne uczucie.


Wakacje trwały, mijały bardzo mile i intensywnie. Kolejnym moim celem było w końcu poznanie Pauliny-przyjaciółki poznanej w internecie. Kilka miesięcy przed, obiecywałam, że w te wakacje się spotkamy, ale szczerze mówiąc nie miałam na to kompletnie pomysłu. Pierwszym planem co do tego weekendu był wyjazd do Warszawy na mecz TVN vs TVP, bo krążyły plotki, że pojawi się na nim Filip. Jednak On szybko mi rozwiał wątpliwości i potwierdził, że go tam nie będzie. Miałam jechać na ten mecz i tak, ale po co? Miałam jechać na ten dzień pozwiedzać Warszawę..ale po co? Stwierdziłam, że ostatni weekend spędzę tak jak sobie marzyłam, więc w ciągu godziny podjęłam decyzję, że jadę do Pauliny. 


Czemu, aż tak bardzo dążę do spełnienia? Chyba dlatego, że chcę udowodnić innym, a przede wszystkim sobie, że nic nie przychodzi od tak, aby coś osiągnąć trzeba o to walczyć. Nawet kiedy jest źle nie można się poddać. W przyszłości okres nastoletni chcę wspominać jako intensywny czas, jako czas gdzie spełniłam swoje marzenia, a nie przechlałam w pierwszym lepszym klubie całe gimnazjum. Chcę udowodnić sobie, że mogę wszystko, że nie jestem, aż tak zła i, że na sukces muszę sobie zapracować. Chcę pokazać innym, że mimo tego, że mam 15 lat umiem postawić na swoim i dążyć do celu. Mam przy sobie osoby, które mnie w tym wspierają..Mamę, która pozwala mi jeździć w różne zakamarki kraju, abym mogła być szczęśliwa, chociaż wiem, że cholernie się o mnie martwi w tym czasie, to także wiem, że ona wie, że jestem szczęśliwa. Paulinę...która wspiera mnie w tym wszystkim, której zawsze mogę się wygadać, nie ważne o co by chodziło...Tatę, który także akceptuje moje decyzje, oraz mnie wspiera...no i wiele innych osób, których już z imienia nie będę wymieniać. 

Nie ważne ile masz lat, jak wyglądasz, czym się interesujesz. Ważne jest to jakie masz podejście do życia. To czy chcesz spełnić marzenia, a to czy chcesz, aby one same się spełniły to dwie różne rzeczy...Podpowiem...samo nic nie przychodzi, a jak przychodzi to bardzo długo i czasem nie sprawia już tej samej radości. Warto walczyć o marzenia, chociażby dla samej świadomości, że się próbowało i, że wszystko można w życiu osiągnąć tylko trzeba próbować. Choćby ludzie rzucali kłody pod nogi...idź i nie przejmuj się nimi, oni pogadają i przestaną, a Ty poddając się im możesz wiele stracić, wiem co mówię. 

Do usłyszenia, Ola :) 


You Might Also Like

5 komentarze

  1. Jesteś pełna podziwu! Wiele rzeczy ci sie udało! Dlaczego? Bo wiesz czego cchesz, i o nie walczysz! ;D
    http://julia-skorupka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia Opolczyk2 listopada 2015 19:58

    podziwiam Cię za determinację i za to jak dążysz do spełnienia marzeń!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje posty w których motywujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładna kolorystyka new balanców :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś świetną osobą. Cudowny post! Bardzo motywujący :)

    Pozdrawiam.
    Angelikabien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń