POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

Co roku to samo. Co roku te same postanowienia... Nie zawsze się spełniają, zazwyczaj zapominamy o nich po kilku dniach nowego roku. Jak t...


Co roku to samo. Co roku te same postanowienia... Nie zawsze się spełniają, zazwyczaj zapominamy o nich po kilku dniach nowego roku. Jak to się dzieje? Przecież byliśmy tak na to napaleni!
Po pierwsze...Zazwyczaj na postanowienie dajemy sobie coś o co trzeba walczyć. Dajmy na przykład 'schudnę', czasochłonne!!! potrzeba dużo wysiłku!!! Dlatego po kilku dniach odechciewa nam się tego. Najważniejsze jest to, abyśmy MY to czuli. Jeżeli potrzebujemy schudnąć to dla siebie, nie dla innych, a jeżeli nam nie przeszkadza nasz wygląd to nie widzę sensu się katować.
Nasze postanowienia muszą być realne do spełnienia, takie które spełnimy, które jesteśmy w stanie spełnić. Nie możemy wyobrażać sobie nie wiadomo czego skoro i tak wiemy, że jest to nieosiągalne dla nas. W ten sposób zrażamy się do postanowień.
Musimy postawić sobie konkretny cel, zamiast 'schudnę' powiedzmy: 'pójdę na siłownię' 'ograniczę słodycze'. Od razu lepiej, bo wiemy co mamy zrobić. 
Dobrze też jest dać sobie taką datę początkową, załóżmy nie będę jeść niezdrowych rzeczy od 6 stycznia do 6 lutego. Wtedy wiemy od kiedy do kiedy musimy się starać, a jak już data końcowa nadejdzie, wystarczy tylko przedłużyć o kolejny miesiąc.
Cel musi być ciężki do osiągnięcia, ale do osiągnięcia. Taki, że kiedy już go osiągniemy będzie ogromna satysfakcja. 
Nie możesz planować za dużo. Im więcej celów tym więcej roboty, a to wiąże się z tym, że mniej chęci, a jak mniej chęci to z tego wszystkiego wychodzi jedno wielkie nic. Dwa-trzy cele na cały rok, więcej nie trzeba. Jak uda nam się coś osiągnąć szybciej to zawsze możemy coś dołożyć.
Należy też pamiętać, że postanowienia noworoczne to wymówka, która ciągnie się od lat. W grudniu coś chcemy, ale stwierdzamy, że po co teraz i odkładamy to na nowy rok na postanowienie noworoczne. Jeżeli czegoś chcemy to powinniśmy się za to wziąć wtedy kiedy o tym pomyślimy. Musimy chwycić ten moment kiedy nam się chce i od tego momentu zacząć robić, bo odkładając to chociażby na następny dzień tracimy motywację i budząc się następnego dnia twierdzimy, że już nam nie jest to potrzebne, ale i tak ta chęć na to coś, wróci. 

Podsumowując? Jeżeli czegoś chcemy, ale tak naprawdę chcemy, to należy zabrać się za to od razu. Nic nie odkładać na później, bo później nie ma, jest tylko teraz. Jak już mamy jakieś postanowienia noworoczne to musimy być konsekwentni i trzymać się ich cały rok ;) 
Silna wola to rzecz trudna, ale jak bardzo się opłaca! Musimy myśleć pozytywnie, nie możemy rozczulać się nad sobą, musimy po prostu walczyć.
Trzymam kciuki za Wasze postanowienia noworoczne i mam nadzieję, że nie będą one tylko chwilą.

Szczęśliwego nowego roku! ;D


 Przepraszam za ilość zdjęć, ale cały czas sypie śnieg i nie da rady robić, a po za tym chyba mi brakuje osoby, która umiałaby zrobić mi zdjęcie tak, aby nie było za jasne przez śnieg! A ja nikomu nie mogę zrobić, bo wszyscy się wstydzą....Może tutaj jest ktoś z Wrocławia i by chciał?
Za darmo ludki;)

Po za tym już pojutrze będę w końcu 16-sto latką, jaram się chyba :D 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Widzę, że powróciłaś na bloga? Ciekawy post, motywuje, bardzo, a o to chyba chodziło. Pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię robić postanowienia, a jeszcze bardziej lubię je spełniać! Mam nadzieję, że niedługo znajdziesz kogoś, ja niestety jestem za daleko :/
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny wpis, motywujący do realizowania swoich postanowień. :) Fajnie, że nadal blogujesz i o nas nie zapominasz.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie że blogujesz, brakowało tu ciebie <<3 podrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń