TYDZIEN W STOLICY

Jak wiecie lub też nie wiecie, byłam ostatnio tydzień w Warszawie. Tym razem nie był to wyjazd na spektakl czy inne wydarzenie tylko normal...

Jak wiecie lub też nie wiecie, byłam ostatnio tydzień w Warszawie. Tym razem nie był to wyjazd na spektakl czy inne wydarzenie tylko normalny spokojny wyjazd do rodziny. 
W Warszawie byłam ponad tydzień i po tym czasie bardzo tęskniłam za Wrocławiem. Duże piękne miasto, w którym się już odnalazłam, ale jednak dom-to dom. Byłam tam w trakcie trwania ŚDM, więc masa ludzi na ulicy, szczerze mówiąc ciężko było spotkać jakiegoś Polaka. 


Zwiedziłam bardzo mało...Byłam tradycyjnie w centrum kilka razy, na starówce gdzie było najwięcej ludzi, ale tak jest zawsze-wydaje mi się, że to jest właśnie serce Warszawy. Byłam w Centrum Nauki Kopernika i szczerze mówiąc, nic nie przykuło mojej uwagi. Możliwe, że dlatego, że nie lubię tego typu rzeczy, ale wszyscy tak to chwalili, więc trzeba było się tam wybrać. Głupia bym była jakbym się nie wybrała pod miejsca gdzie kręcili Brzydulę-jak wiecie mój ulubiony serial ever. Poszłam nad Wisłę gdzie były nagrywane najważniejsze sceny-do tego miejsca mam szczególny sentyment. Byłam także pod główną 'siedzibą' czyli tylko pod budynkiem F&D czyli tam gdzie odbywały się wszystkie sceny POD firmą Marka. Mimo, że to tylko dwa miejsca to i tak zajęło mi to cały dzień. Jeszcze oczywiście Stadion Narodowy..znaczy PGE NARODOWY. W jeden dzień przeszłam ponad 30km, ale absolutnie tego nie odczułam, mogłabym wtedy przejść drugie tyle. Prawie codziennie jeździłam na rowerze tak po 20km, albo więcej. Kocham Warszawę po zachodzie słońca, to miasto nie tylko pięknie wygląda, ale także żyje co daje super atmosferę. W końcu odważyłam się jechać metrem, bo zrozumiałam na czym to polega i jak działają stacje...no wiecie u mnie nie ma metra, więc skąd miałam wiedzieć. Byłam w Łazienkach Królewskich, ale także nie wiem czym ludzie się tak zachwycają...może to ja jestem inna :D



Teraz cofnę się tak do soboty-dzień po moim przyjeździe. Po 9 spotkałam się z Pauliną, a kilka minut po 10 byłyśmy w drodze na lotnisko, aby przywitać Dawida (Kwiatkowskiego) w Polsce. Było to bardzo bardzo spontaniczne, bo decyzja, że tam jedziemy zapadła w 3 minuty. 
Pod pałacem kultury jeżeli nie macie ochoty lub po prostu macie pieniądze przeznaczone na coś innego to jeśli podejdzie do Was chłopak i poprosi o ocenienie jego uśmiechu to przeproście i idźcie dalej...nie mówcie też, że macie tylko kartę, bo zaa pleców pojawi się miła dziewczyna z terminalem i jesteście w plecy 20 zł, a dla osoby, która jest tutaj przejazdem to sporo. Wcale nie mówię, że macie nie pomagać, ale lepiej to zrobić wtedy kiedy macie na to przeznaczone pieniądze i zaufane miejsce.


 I jeszcze praca..chcę już jesień i nowy sezon Pierwszej Miłości!

































You Might Also Like

6 komentarze

  1. Świetne foty! Ale Ty wiesz, że ja kocham jedną najbardziej na świecie! ;D Łazienki to też trochę Brzydula, bo pierwszy pokaz Pshemko i te sprawy.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest możliwość pojechać z toba na spektakl?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, zazdroszczę że poznałaś tyle sław ♥
    W dodatku obie mamy coś wspólnego- białe kotki ♥
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, Można wiedzieć do jakiej szkoły się wybierasz od wrzesnia ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne zdjęcia. Fajnie wiedzieć gdzie ostatnio podróżowałaś. :)

    OdpowiedzUsuń