WYRZUCMY Z SIEBIE NIENAWISC

Już za....kilka dni szkoła. Wiem, że się cieszycie tak samo jak ja! Żartuję ;)  W tym roku pierwszy raz nie ubolewam, aż tak mocno nad p...


Już za....kilka dni szkoła. Wiem, że się cieszycie tak samo jak ja! Żartuję ;) 
W tym roku pierwszy raz nie ubolewam, aż tak mocno nad powrotem do szkoły. Możliwe, że stoi za tym zupełnie nowe miejsce, które póki co zrobiło na mnie ogromne wrażenie i mam nadzieję, że tak zostanie przez następne 3 lata. Ubolewam nad tym, że kończy się pewien luz, zarywanie nocy na pisaniu z przyjaciółmi, oglądanie seriali, spanie do południa. Niestety...Widzę w tym też pewne pozytywy, bo coraz bliżej najlepszy czas w roku- święta!


Zbliża się rok szkolny, niektórzy z nas idą do nowych szkół, niektórzy kontynuują naukę w tym samym miejscu. Osoby, które idą do nowego miejsca...Pamiętajcie od dobrym pierwszym wrażeniu-ono jest najważniejsze. Jeżeli będziecie otwarci na nowe znajomości, uśmiechnięci, mili- to takich Was zapamiętają wszyscy. Nie mówię tutaj, że macie kogoś udawać, nie. Najważniejsze to być sobą, ale czasami zmiany są potrzebne. Wyrzućmy z siebie całą nienawiść, dajmy się poznać, nie oceniajmy ludzi od razu, pamiętajcie, że z nową szkołą wiąże się stres...Nie każdy znosi go dobrze. Dajcie sobie i innym czas na zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu. Nie wyśmiewajcie się z osób, które coś zrobią źle, bo nie macie pojęcia co właśnie przeżywają. Poznawajcie się, zaprzyjaźniajcie i nie skreślajcie od razu wszystkich i wszystkiego. Na pewno minie kilka tygodni kiedy już poczujecie się pewnie w nowej szkole, kiedy nie będziecie się stresować przy nowych znajomych, nauczycielach. Ja i moi znajomi z gimnazjum doceniliśmy szkołę i naszą znajomość dopiero w ostatniej klasie, wtedy było już za późno, bo zbliżał się koniec. 

Życzę Wam wszystkim powodzenia! Pamiętajcie, aby nic nie zostawiać na później. Poprawiajcie oceny na bieżąco, jak Wam się totalnie nie chce uczyć to chociaż łyknijcie lekko tematu, aby wiedzieć mniej więcej o co chodzi...pod koniec roku zrozumiecie o czym mówię, ci którzy będą wolni od latania za nauczycielami w celu poprawek-będą szczęśliwi, a ci, którzy cały rok mieli wszystko w dupie-będą żałować, że mieli taki stosunek do tego wszystkiego. Wiem co mówię, do ostatniego tygodnia szkoły musiałam latać i poprawiać wszystko, a ze mną pół szkoły.. Zazdrościłam wtedy znajomym, którzy mieli wtedy czas wolny.. :) A teraz cieszmy się ostatnimi dniami i najlepiej odpoczywajmy, bo zatęsknimy za tym bardzo szybko! 

Ola




You Might Also Like

3 komentarze

  1. Ja jakoś lubię powroty, nawet do szkoły, mam wtedy ogromne pokłady energii i lubię wracać jakoś do znajomych, to sprawia mi radość :)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym roku również idę do nawej szkoły! :) Powodzenia i dziękuję! :)
    U mnei na blogu seria BTS w której możesz załapać jak się zaaklimatyzować! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też doszedłem do takich wniosków jak Ty, że zacząłem doceniać znajomości dopiero w ostatnich klasach czy to gimnazjum czy też liceum. A chodzić do nowej szkoły jest fajnie, bo można poznać wielu nowych ludzi. Powodzenia w nowej szkole i trzymam za Ciebie kciuki! Pozdro! :)

    OdpowiedzUsuń