Z INNEJ PERSPEKTYWY

15:50

Ile razy zdarzyło Ci się patrzeć na swoje życie z perspektywy innej osoby lub samego siebie tylko za kilka lat? Mi właśnie całkiem niedawno zdarzyło się popatrzeć na swoje życie z perspektywy siebie za 20-30 lat. Dziwne uczucie. 
Mam teraz 17 lat, nie jestem pełnoletnia, ale czuję się dorosła. Dużo to nie zmienia. Jestem dzieckiem, na utrzymaniu rodziców, z niewielką liczbą obowiązków i z ogromną liczbą czasu do zagospodarowania- przeze mnie, to ja decyduję co robię w danej chwili. Mogę powiedzieć, że prowadzę beztroskie życie. Ciągle uczę się na błędach. Popełniam błędy tylko po to, aby zobaczyć czy się opłacało i, żeby wyciągnąć z tego lekcję na lata. Ode mnie zależy co robię w wolnym czasie, nie mam płaczącego dziecka obok, nie mam domu na głowie, ani pracy, mam swoje życie. Jeżeli mam ochotę wyjść do kina wieczorem to mogę wyjść, bo nic mnie nie zatrzymuje, jeżeli mam ochotę iść spać na weekend u przyjaciółki także nic mnie nie zatrzymuje. 
Niestety często zapominamy o tym, że w tym wieku jakim teraz jesteśmy (kieruję posta do rówieśników) nic wielkiego nas nie trzyma. Musimy pamiętać, że to co robimy teraz za kilka lat to będą tylko wspomnienia, wtedy nie będziemy za dużo żałować, bo to co było to minęło. Jedynie będziemy żałować, że czegoś nie zrobiliśmy, że czegoś nie spróbowaliśmy- przecież byliśmy tacy młodzi, tacy głupi, wszystko nam było wolno, bo wtedy wybaczało się różne rzeczy ze względu na nasz wiek. Problemy, które są teraz będą błahostką, bo czym jest złamane serce nastolatka przy komorniku na plecach? (Nie mówię, że komornik to obowiązkowa część życia dorosłego ;P) Kiedy będziemy mieć na głowie cały dom, rodzinę, pracę będziemy żałować, że nie wykorzystaliśmy młodego wieku, aby się wyszaleć (z umiarem)...

Ciąg dalszy tego posta wkrótce, bo odjedzie od tematu...



You Might Also Like

0 komentarze

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl