ZMIANY

18:51

Przypomnij sobie jakim byłeś człowiekiem równy rok temu, zmieniło się coś? U mnie dużo. 
Nie chodzi tu o sam wygląd, o to, że zaczęłam się malować, zmieniać styl ubierania czy też zapuściłam włosy. Zmienił się mój punkt patrzenia na świat, który cały czas się jeszcze kształtuje i zmienia. Jeszcze rok temu dla mnie po za internetem nie było świata. Był on jakiś taki mniej ważny. Priorytetem każdego wyjścia z domu było to, aby mieć ładną fotkę na instagrama. Ważne, a nawet najważniejsze było to, aby obcy ludzie dobrze mnie postrzegali, żeby widzieli co się dzieje w moim życiu. Kiedy wychodziłam na miasto z przyjaciółmi- chciałam mieć ładne snapki, kiedy jadłam obiad na mieście- chciałam mieć ładną fotkę na insta, walić to, że jedzenie robiło się już zimne-fotka jest. Nie mówię, że dzisiaj tak czasami nie robię, bo zdarza mi się; interesuję się fotografią, więc dla mnie ważne jest to, żeby coś ładnego zachować na dłużej w postaci zdjęcia, ale zachować to dla siebie. 
Przeraża mnie to jak wygląda dzisiejszy świat. Przeraża mnie to, że jadąc autobusem bez słuchawek otacza mnie kompletna cisza, jedynie słyszę muzykę ze słuchawek innych. Idąc przez ulicę muszę mieć oczy dookoła głowy, bo wszyscy obok są tak wpatrzeni w telefony, że nie widzą dokąd idą. Idąc na obiad do restauracji rzadko już spotykam zakochanych, którzy patrzą sobie w oczy i cieszą się chwilą, częściej widzę dziewczyny wygibujące się nad jedzeniem, przestawiające rzeczy na stole, aby mieć spoko foteczkę na snapa lub insta #randka#love#couple#wiemzewszystkichtointeresuje.
Nie wiem tylko dokąd to wszystko zmierza. Ludzie zapominają co jest najważniejsze, zapominają, że technologia będzie z nimi zawsze, ale ludzie już nie. Nie zauważamy jak dużo nas omija. Nie ma nic ważniejszego niż rozmowa z innymi, poznawanie się nawzajem, nawet poznawanie obcych ludzi. Narzekamy, że jesteśmy sami, że nie ma przy nas nikogo. Tylko co robimy z tym faktem? Tak, szukamy znajomości w internecie, które ograniczają się do rozmów i spotkań raz na rok. 
Kiedyś ludzie nie mieli problemów z tym, aby poznać się na mieście, tak wtedy rodziły się nowe znajomości. Siedząc samotnie w restauracji patrząc przed siebie była większa szansa, że ktoś tak o po prostu z dupy podejdzie do nas i zagada. Teraz będąc samemu w miejscu publicznym zamykamy się w świecie internetu, mamy gdzieś to co dzieje się wokół. 
Sama nie jestem święta. Zdarza mi się w miejscu publicznym siedzieć z głową w telefonie. Dopiero ostatnio dostrzegłam ile mnie omija. Przypadkiem wyszłam z domu i na cały dzień zapomniałam telefonu, miałam czas na wszystko, na obserwowanie otoczenia, na podziwianie tego co mnie otacza, co na codzień jest takie niezauważalne. 
Najbardziej boli mnie to kiedy widzę grupkę znajomych, którzy zamiast cieszyć się tym, że mają siebie, mają z kim pogadać oni wolą siedzieć z głową w telefonie. Ostatnio nawet obserwowałam parę, która z tego co mi się zdaje była na randce....ta, ona siedziała na instagramie, a on pykał w jakąś gierkę, matko serio? 

Ciągle narzekamy, że coś jest z nami nie tak, że coś nam nie pasuje. Kurde, ale czy robisz coś z tym czy tylko marudzisz? Ja jeszcze niedawno byłam osobą, która potrafiła tylko narzekać na to, że coś mi się w sobie nie podoba, że to i tamto bym zmieniła..oczywiście tylko na narzekaniu się kończyło.

Życie mnie nauczyło (o matko co 17-sto latka może powiedzieć o życiu??????) żeby się rozwijać, żeby wprowadzać zmiany w swoim życiu, żeby żyć i nie żałować niczego, bo nasze błędy tylko nas kształtują i uczą wszystkiego. Trudno jest nauczyć się mówić otwarcie o wszystkim, ale czasami trzeba. Jesteśmy młodzi, powinniśmy korzystać z życia na tyle ile możemy na tyle ile pozwala zdrowy rozsądek. Zanim się zorientujemy będziemy już starzy, a z naszej młodości zostaną tylko wspomnienia. Nie odkładajmy czegoś na później, kto wie czy za dwa dni nie potrąci Cię samochód i w tym momencie zakończy się Twoje życie? Tego nie wiem, ani ja, ani Ty.
Mówmy otwarcie o tym co nas gryzie, mówmy otwarcie o swoich uczuciach, nie chowajmy tego, nawet jak będziemy tego żałować, tak miało być. Cieszmy się całym dniem, cieszmy się tym, że rano się obudziliśmy. Przełamujmy się i próbujmy się zmieniać, róbmy wszystko, aby mieć najlepsze wspomnienia, to jest nasze życie, nikt za nas go nie przeżyje.






You Might Also Like

8 komentarze

  1. Jak człowiek się zaczyna zmieniać, to wiadomo, że te pierwsze kroki są zawsze najbardziej zauważalne i każdy je komentuje. Też tak miałaś? Jak sobie z nimi poradziłaś?

    Co do posta, to masz racje. Powinniśmy odłożyć telefony, przejść się na spacer zamiast przeglądać instagrama. Zbyt dużo fajnych rzeczy nas omija, tak jak powiedziałaś.

    Pozdrawiam 😊❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam w gimnazjum i każdy to komentował, ale przyzwyczaili się szybko, trzeba olewać takie rzeczy, to nasze życie :)

      Usuń
  2. Skąd ja to znam te telefony...Czasem nawet wśród rodziny tak patrze i przy stole każdy ze smartfonem jest w swoim świecie... przykre ale po prostu prawdziwe. Wszytsko z umiarem i nie należy nakładać internetowego życia ponad to normalne, to którym jakny nie patrzeć powinniśmy żyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, zrobilas coś z brwiami że teraz są takie super?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyregulowane mam i lekko cieniami pomalowane :)

      Usuń
  4. Kto nie lubi technologii? Pewnie każdy ją uwielbia, bo dzięki niej dostaliśmy ogrom możliwości, ale też i zagrożenia, jednym z nich jest brak rzeczywistego życia. Tak wielu ludzi nie potrafi ze sobą rozmawiać, będąc obok siebie wymieniają się smsami, czy naprawdę o to wszystko w tej całej technologii chodzi. Wydaje mi się, że technologia miała nam pomóc a nie zabierać to wszystko, co najcenniejsze, czyli nasze życie, czas i relacje z innymi.
    Naprawdę się zmieniłaś. Nie poznałabym Cię ;)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki znamy umiar to technologia jest wspaniałą rzeczą, kiedy się w niej zatracimy to tracimy wszystko :)

      Usuń

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl