JACY JESTESMY?

To, że lubię czasami pofilozofować, powymądrzać się i pomagać to wiecie. Od jakiegoś czasu, dłuższego czasu prowadzę pewne konto na instagr...

To, że lubię czasami pofilozofować, powymądrzać się i pomagać to wiecie. Od jakiegoś czasu, dłuższego czasu prowadzę pewne konto na instagramie i tumblrze. O którym nie powiem, bo chcę być anonimowa. Do czego zmierzam... Polega to na tym, że osoby zagubione, osoby z różnymi problemami po prostu do mnie piszą, szukając pomocy. Dobrze, wiecie, że interesuję się  psychologią, pedagogiką i tego typu rzeczami, dlatego też kocham pomagać innym gdy sami sobie nie radzą. Najczęstsze problemy to oczywiście brak akceptacji, złamane serce, nieodwzajemniona miłość, gnębienie itd. Nic nie jest mi obce. Coraz częściej słyszę o tym, że boimy się żyć, boimy się siebie, boimy się tego co ludzie powiedzą. Jest to dość typowe. Każdy z nas ma jakieś bariery w sobie. Mieszkamy w Polsce, nie w Ameryce, ludzie dziwnie na nas patrzą kiedy się wyróżniamy. Jednak zawsze trzeba pamiętać, że nasze życie jest tylko i wyłącznie w naszych rękach, nikt inny nim nie steruje. Musimy przestać się bać, musimy przestać się ograniczać. Wiem jak ciężko jest przestać patrzeć na innych, dalej mi się zdarza myśleć o tym co mogą myśleć o mnie inni. Jednak zmieniam to małymi krokami. Już nie wstydzę się odezwać do obcych osób, nie wstydzę się iść przez ulicę i podśpiewywać swoją ulubioną piosenkę. Musimy zmieniać ten kraj, musimy być pozytywni, nie możemy się obawiać spojrzeń innych, uśmiechajmy się do innych. Często też słyszę, że boimy się czegoś, bo czujemy się niewystarczający. Kurcze. Napisał do mnie chłopak, w moim wieku, na moje oko przystojny. Napisał mi, że od jakiegoś czasu podoba mu się dziewczyna, podoba mu się tak bardzo, że wstydzi się do niej zagadać...czemu? Dlatego, że uważa, że nie jest wystarczająco przystojny, że pewnie ona nie traktuje go poważnie. Dlaczego tak myślimy? Dlaczego nie damy sobie szansy? Dlaczego nie możemy uwierzyć w siebie? Według mnie w życiu trzeba ryzykować, ryzykować chociażby po to, aby przez moment być szczęśliwym. Popatrzmy na to z tej strony...Po co skrywać przed kimś swoje uczucia? Tak wiem, boimy się o nich mówić, boimy się odrzucenia, boimy się wyśmiania. Tylko po co trzymać to w sobie? Trzymane uczucia sprawiają, że czujemy się przygnębieni. Czasami zdarzy się tak, że już coś nas skłoni do tego, że decydujemy się powiedzieć drugiej osobie ile dla nas znaczy. Czasami kończy się happy endem i wtedy dziękujemy sobie, że zaryzykowaliśmy. Nie zawsze ten happy end jest, czasami spotykamy się z odrzuceniem, cóż, boli to bardzo, nie przechodzi po kilku miesiącach, ale lepiej jest wiedzieć na czym stoimy, nie mam racji? Chyba lepiej jest wiedzieć czy jest sens tego co robimy. Boimy się bólu, to jest coś co nas hamuje przed większością rzeczy, ale mówię Wam, że nie warto, nie warto trzymać w sobie emocji, bo nie uczyni to Was szczęśliwych. W życiu czeka nas mnóstwo porażek, większych czy mniejszych. Musimy być tego świadomi. 
Czas leci, dużo rzeczy się dzieje, ból mija, może czasami się po prostu do niego przyzwyczajamy i nie odczuwamy go aż tak. Jednak mnóstwo rzeczy nas omija z tchórzostwa. Wiecie jak się zakończyła historia tego chłopaka? Po tym jak napisałam mu długą wiadomość o tym, że musi uwierzyć w swoją wartość itd. Obiecał mi, że spróbuje. Spróbował. Tak o to od 2 miesięcy jest w związku ze swoją ukochaną Kingą :) Ba! Dziewczyna też do mnie napisała, fakt-z jego konta, ale nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie to uczucie kiedy jakby nie patrzeć jesteście takim Amorkiem, który połączył dwie super osoby. 
Zrobiło się zbyt pięknie. Nie zawsze takie historie kończą się dobrze. Pisałam też z dziewczyną, która miała taki sam problem jak chłopak wyżej, tylko u niej nie skończyło się to tak pięknie. Spotkała się z odrzuceniem i wyśmianiem. Ja pierdole (pozwólcie, że sobie przeklnę:)) jak bardzo trzeba mieć źle w głowie, żeby wyśmiewać się z tego, że ktoś się w Tobie zakochał?? 
Piękniejsza sprawa jest taka, że napisałam do niej kilka godzin temu, aby po prostu spytać jak sobie radzi. Jej odpowiedź poprawiła mi humor, dziewczyna dziękowała mi za to, że wpłynęłam na nią, że zaryzykowała, bo dzięki mnie zobaczyła w jakim dupku się zakochała i dzisiaj już jest u niej lepiej, chociaż gdzieś ten ból jest to lepiej jej żyć świadomie. 
Wnioski?
Mówmy szczerze o tym co czujemy. Nie obawiajmy się niczego. Czasami trzeba pocierpieć, aby po kilku latach zobaczyć czy było warto. Wierzmy w siebie. Kurwa to jest tak ważne. Każdy z nas jest wartościowy, każdy z nas jest niepowtarzalny. Dopóki nie pokochamy siebie nie dopuścimy do siebie miłości innych. Dopóki w naszych oczach nie będziemy widzieć akceptacji do samych siebie to trudno będzie nam znaleźć tą akceptację w oczach drugiej osoby. Nie bójmy się żyć, ryzykujmy, cieszmy się chwilą. 


Jeśli macie jakiś problem- jestem otwarta na pomoc, nawet na głupie wysłuchanie, które jest tak ważne. Nie podam kont o których pisałam wyżej, ale zawsze istnieje jeszcze mail: jaworssska@gmail.com. Facebook i te wszystkie inne też są otwarte dla Was, piszcie anonimowo z jakiś starych mail, jeżeli to może Wam pomóc to jestem chętna na pomoc. Do usłyszenia :) 



You Might Also Like

1 komentarze

  1. Ja polecam znalezienie zainteresowań i czegoś dzięki czemu poczujemy się dobrze, że coś nam wychodzi, bo pewność siebie w sytuacji gdzie nie ma do niej podstaw zbyt silna nie będzie.. ja też czasem myślę o tym, że każdy jest przecież człowiekiem i ma prawo do pomyłek, uczuć i słabości :)

    OdpowiedzUsuń