JAK SIE ZAAKCEPTOWAC?

00:37

Nie założę krótkich spodenek, bo mam za grube uda i cellulit- powiedziała co druga laska przymierzając ubrania na lato. Nie założę koszulki z odkrytymi ramionami, bo wystają mi wałki spod stanika- powiedziała co trzecia laska. Mam wyjebane w to, że mam więcej ciała- powiedziała już mała cząstka lasek. Muszę nałożyć masę tapety na twarz, bo mam syfy-mówi prawie każda laska. 

Przyszło lato, w tym roku wyjątkowo gorące. Chodzenie w długich OBCISŁYCH spodniach przy temperaturze 30 stopni jest czymś niesamowicie okropnym, każdy o tym wie. Jednak sporo osób woli się męczyć niż ubrać się luźno tak, aby sobie po prostu ulżyć. Jeszcze niedawno należałam do grona tych osób. Kompleksy rodziły się jak tylko włączałam instagrama, telewizję czy przeglądałam super mega zdjęcia celebrytek z wakacji. No właśnie. W tych czasach media narzuciły nam pewien ideał kobiecości, wiecie...idealne ciałko, bez kawałeczka skazy, żadnych syfków, żadnego cellulitu nic. Patrząc na to można nabawić się kompleksów, przyznaję. Można dążyć do wymarzonej figury, można walczyć z samym sobą, ale tylko wtedy kiedy chcemy robić to DLA SIEBIE. Ale jeżeli w domu chodzimy w krótkich spodenkach, lub nawet w samej bieliźnie i nie czujemy się z tym źle, ale na dwór to najchętniej wyszłybyśmy w kombinezonie to czas zmienić myślenie. Tak jak zrobiłam to ja. Od jakiegoś czasu mam szczerze...wysrane na to jak wyglądam, na to, że nie jestem idealna (nikt nie jest;)) Kiedyś wychodząc w krótkich spodenkach z domu bałam się, że ktoś zobaczy, że mam cellulit na udach (tak jak 90% kobiet co nie), nie lubiłam chodzić w bluzkach na ramiączkach, bo przed piłkę ręczną mam strasznie rozbudowane ramiona. Ale pewnego dnia jadąc tramwajem w krótkich spodenkach, specjalnie trzymałam nogi tak wysoko, aby tylko nie 'rozlały' mi się uda na siedzeniu.............Boże Ola serio? Przecież to jest takie naturalne. Wtedy pomyślałam sobie takie 'kurwa Ola co ty robisz?' po czym usiadłam wygodnie mając gdzieś to jak wyglądam. 
Prawda jest taka, że chcemy na siłę podobać się każdemu. Nie możecie powiedzieć mi, że tak nie jest. Chcemy, aby ludzie patrzyli na nas z podziwem, aby zazdrościli nam tego jak wyglądamy, mimo tego jak bardzo męczymy się, aby zachować takie POZORY. To jest ciężki proces, aby zmienić tak diametralnie swoje myślenie i nastawienie do życia. Ciężko jest mieć po prostu w dupie opinię innych. Zawsze mając jakieś niedoskonałości jesteśmy jak: 'oby tylko nikt tego nie zauważył'..Ale czego ma nie zauważyć? Tego, że po prostu jesteśmy ludźmi? Czy to jest tak straszne, że każdy z nas jest inny? Czy to jest aż tak straszne, że ktoś ma nadwagę, a inny jest wychudzony? Końcem świata jest to, że komuś wyskoczył pryszcz na nosie? Czy najgorsze jest to, że ktoś jest tylko człowiekiem i ma cellulit na udach? Ludzie. Czas się skupić na nas samych. Czas mieć gdzieś to co myślą o nas ludzie. Czas się polubić, a potem pokochać. Nie zmieniajmy się dla innych, bądźmy sobą i szukajmy ludzi, którzy nas za to pokochają-za to jacy jesteśmy, a nie za to kogo udajemy. 

Zaakceptujmy swoje życie. Kiedyś umrzemy. (mocneola) Zaakceptujmy to jak wyglądamy, jacy jesteśmy. Skupmy się na tym, aby żyć szczęśliwie, uśmiechajmy się do siebie zamiast patrzeć na siebie z pogardą i nienawiścią. Co z tego, że jestem brzydka? Czy w towarzystwie chodzi o to, aby być pięknym czy o to, aby mieć co powiedzieć? (chyba, że przyjaciele to dla was tylko spoko fotki na snapa i insta#squadgoals#beautfiulgirls) 

Jak w każdym poście chyba...mówię Wam, nie warto udawać kogoś kim nie jesteśmy, nie warto robić z siebie ideału na siłę. Warto uśmiechnąć się czasem do obcej osoby na ulicy, a nie mierzyć ją wzrokiem zabójcy (chyba, że jesteś typowym Sebixem). Mam nadzieję, że kiedyś TO zmieni się w Polsce, że staniemy się otwarci na siebie, że będziemy skupiać się na tym jak wygląda nasze życie, co czujemy, jacy jesteśmy, a nie to co mamy na zewnątrz.

Miłego dnia ;)













You Might Also Like

0 komentarze

Flickr Images

Like us on Facebook

zBLOGowani.pl